// to ktoś przysłał
Spisane reguły, sprawdzone wobec faktycznego portfela.
Monsa ocenia każdą akcję w portfelu wobec spisanej strategii i pokazuje, które pozycje się od niej oddaliły. Osoba, która przysłała ten link, używa jej na własnej księdze.
Co zmienia ten link
Miesiąc gratis, dla obu stron. Dolicza się do odnowienia, a nie odejmuje od pierwszej płatności, więc nie ma czego wpisywać ani kodu do zachowania. Subskrypcja przebiega jak u każdego, a dni są już policzone.
Osoba, która przysłała link, dostaje ten sam miesiąc. To całe ustalenie: to nie program partnerski, nikt nie bierze prowizji i nie stoi za tym żaden darmowy plan.
Za co byłaby ta płatność
Wystarczy spisać, czego się szuka w spółce. Monsa zamienia to w reguły, co noc ocenia wobec nich każdą śledzoną akcję i zaznacza te, które już nie pasują. To ten przegląd, który większość zamierza robić raz na kwartał i nigdy do końca nie robi.
Nigdy nie mówi, co kupić. Arkusz kalkulacyjny robi sporo z tego, a darmowe serwisy dobrze robią notowania i wykresy; różnica polega na tym, że ten sprawdza dalej, kiedy człowiek przestanie.
Reguły spisuje się najlepiej, dopóki pamięta się jeszcze, dlaczego coś zostało kupione. Później powód zostaje przepisany tak, żeby pasował do ceny.