// informacje prawne
Prywatność
Ostatnia aktualizacja: lipiec 2026
Ta strona opisuje prostymi słowami, jakie dane Monsa przetwarza i kto jeszcze je widzi. To streszczenie, nie umowa, i jest napisane po to, żeby dało się je czytać - jeśli coś tu brzmi mgliście, warto to zgłosić jako usterkę.
To jest tłumaczenie, żeby stronę dało się przeczytać, a nie rozszyfrować. Obowiązuje oryginał angielski; gdzie oba się różnią, rozstrzyga on.
Co przechowujemy
- Konto: adres e-mail używany do logowania - przez Google OAuth albo jednorazowy kod wysłany na ten adres - oraz podstawowe identyfikatory profilu. Hasła nigdy nie widzimy ani nie przechowujemy.
- Pracę użytkownika: zdefiniowane strategie i wybrane do śledzenia tickery. To dane wejściowe przekazane produktowi.
- Rozliczenia: status subskrypcji przez naszego operatora płatności. Pełnych danych karty nigdy nie widzimy ani nie przechowujemy.
- Połączenie z brokerem: tylko przy wyborze podłączenia konta w Interactive Brokers. Przechowujemy token Flex Web Service wyłącznie do odczytu oraz wklejone query id, numer rachunku z wyciągu i import, który Monsa z niego proponuje. Przyjęte pozycje stają się pozycjami w księdze, oznaczonymi jako zaimportowane. Odłączenie kasuje token, a proponowane importy znikają razem z nim.
Analityka, także wewnątrz produktu
Zarówno monsa.ai, jak i app.monsa.ai wysyłają odsłony do Google Analytics, do dwóch osobnych usług. Na tej stronie marketingowej to zwykły pomiar ruchu. Wewnątrz produktu warto to rozpisać, bo sam adres strony już coś znaczy:
- Odsłona strony tickera zawiera ten ticker. Google dowiaduje się więc, że ktoś zalogowany w Monsie otworzył tę spółkę - czyli że leży ona w księdze albo na liście obserwowanych.
- Odsłona strony portfela zawiera identyfikator tego portfela, ten sam między wizytami.
- Czego nie wysyłamy: wielkości pozycji, liczby sztuk, cen zakupu ani żadnej punktacji. Google widzi, które strony zostały otwarte, nigdy to, co na nich stało.
- Dwa momenty raportowane są jako zdarzenia, nie odsłony: rozpoczęcie płatności i subskrypcja, która po niej następuje. Niosą plan, jego cenę i referencję płatności - Google dowiaduje się więc, ile płaci się Monsie, ale nigdy danych karty, których Monsa też nie widzi.
Wolimy to zapisać, niż pozwolić, żeby robiło za to zdanie "szanujemy prywatność". Monsa jest płatna, nie nosi reklam i nie sprzedaje danych - klientem jest osoba, która z niej korzysta, a nie towar, i wynika to ze sposobu finansowania, nie z tego, że nic się nie liczy. Kto woli nie być liczony w ogóle, może zablokować analitykę w przeglądarce; działa to i w produkcie nic nie kosztuje.
Baneru zgody jeszcze nie ma. To znana dziura, nie przeoczenie, i następna rzecz na tej stronie, która ma się zmienić.
Czego nie robimy
- Nie możemy złożyć zlecenia, przenieść gotówki ani zmienić czegokolwiek u brokera. Opcjonalne połączenie z Interactive Brokers czyta otwarte pozycje z wyciągu - nigdy historii zleceń, realizacji ani sald gotówkowych.
- Nie sprzedajemy danych.
- Nie publikujemy imienia, adresu e-mail, pozycji ani niczego, co zostało napisane. Publiczny ranking pokazuje dwie rzeczy: pseudonim wygenerowany przez Monsę, który nie jest imieniem i który da się zmienić, oraz to, jak blisko pozycje trzymają się własnych reguł. Oba widać na ekranie po opłaceniu, a wyjście z rankingu to jedno kliknięcie tam albo w Settings.
- Nie prowadzimy darmowego planu, który spłaca się przekazaniem cudzej księgi komuś innemu.
Podmioty trzecie
Do prowadzenia produktu opieramy się na niewielkiej liczbie podmiotów przetwarzających: dostawcy bazy danych i uwierzytelniania, dostawcy danych rynkowych, dostawcy AI do analizy jakościowej, dostawcy płatności i Google Analytics zgodnie z opisem powyżej. Każdy dostaje tylko to, czego potrzebuje do swojej pracy.
Kontakt
Pytania o dane? Można napisać przez @marek_kriz. O usunięcie konta i powiązanych danych można poprosić w każdej chwili.